Instagram – Ziemia Obiecana Marketingu?

Koniec zeszłego roku przyniósł pierwszą od dawną znaczącą roszadę w krajobrazie social media. Instagram, pod względem liczby aktywnych użytkowników, wyprzedził Twittera i stał się drugim portalem społecznościowym świata. Czy z tego powodu można spodziewać się wielkich zmian w działaniach komunikacyjnych firm? 

Liderem pozostaje Facebook, ale warto pamiętać, że pozycja lidera ma swoje wady. Portal Zuckerberga to mocno eksploatowana marketingowo przestrzeń, konkurencja jest bardzo duża, koszty prowadzonej komunikacji – wysokie. Taka sytuacja skłania do szukania mniej zagospodarowanych przestrzeni i tańszych alternatyw. Dzień dobry Instagramie.

Przeciętnie w ciągu dnia, na platformę wgrywane jest 70 mln zdjęć, generujących łącznie 2,5 miliarda polubień. W Polsce społeczność Instagrama tworzy ponad 2 mln osób. Warto zauważyć, że portal ma imponującą dynamikę wzrostu, w porównaniu z  2013, ponad dwukrotnie zwiększył liczbę użytkowników w naszym kraju. Wśród polskich instagramowiczów dominują panie, jest ich dokładnie 1 285 637. Główny przedział wiekowy użytkowników to 15 – 24 lat (988 559 osób).

Jak przedstawia się przyszłość portalu? Czy uda mu się utrzymać obecną dynamikę? Jest to bardzo prawdopodobne. Główną zaletą Instagrama jest prostota działania i oszczędność funkcji – co zgodne jest zarówno z trendami jak i obecnym zapotrzebowaniem użytkowników.

Właśnie z powodu swojego bogactwa, by nie powiedzieć nadmiaru funkcji, Facebook hamuje pod względem akwizycji nowych użytkowników. Mark swoimi działaniami udowadnia jednak, że trzyma rękę na pulsie. Dowodem są kolejne aplikacje, koncentrujące się na pojedynczych facebookowych funkcjach (Massenger, Groups, Places).

Warto też spojrzeć na całość od strony biznesowej. Instagram jest własnością Facebooka. Z tego powodu Mark najprawdopodobniej nie będzie przeszkadzał w jego rozwoju np. wprowadzając u siebie funkcjonalności tożsame z Instusiem (jak to miało miejsce w przypadku starć np. z Youtubem).

Trochę dziegciu 

Patrząc pod kątem reklamowo – marketingowym Instagram ma niedoskonałości, które w dużej mierze są naturalnymi ograniczeniami wynikającymi z mechaniki kanału. Facebook oferuje o wiele szerszą gamę możliwości zarówno tworzenia cententu jak i jego emisji.

Prostota działania może też być w przyszłości powodem problemów. Obecnie Instagram odpowiada na zapotrzebowania audytorium. Jeżeli trendy się zmienią i inna mechanika znajdzie się na topie, portal będzie miał bardzo małe pole manewru jeżeli chodzi o adaptację do nowych warunków i jednocześnie zachowanie tożsamości. Co np. nie zdarzy się nieustannie wzbogacanemu o nowe mechaniki Facebookowi.

Warto też pamiętać, że na Instagramie nie ma przysłowiowych „wszystkich”. Niedoreprezentacja pewnych grup społecznych, powoduje, że platforma ta nie jest miejscem na każdą kampanię komunikacyjną dla każdej marki. Nie wydaje mi się także, by Facebook dążył do rozszerzenia funkcjonalności Instagrama, w celu przyciągnięcia innych kategorii ludzi. Od tego ma swój flagowy portal.

Co myślicie o Instagramie? Czy faktycznie ma szansę, mimo oczywistych wad, stać się wspomnianą w tytule Ziemią Obiecaną Marketingu? Zostawcie nam swoje zdanie w komentarzach!